czwartek, 29 listopada 2012

O usterkach i nowej paciaji

Była sobie Usterka - padły światełka na choinkę. Niby tanie to to i można wyrzucić i kupić nowe, ale że Pinezka nie lubi wyrzucać (bo "gnoju z tego nie będzie"), to wymieniła kilka żarówek - i lampki działają. Z dwóch żaróweczek Pinezka chciała zrobić kolczyki świąteczne, ale po dwóch latach leżakowania Żarówki się zbuntowały i tak oto pojawiło się wyzwanie Licha.
Licho kazało wyszperać zużyte sprzęty i różne różności, które zostały po wizycie specjalistów i zrobić z tego coś. A że oprócz żarówek znalazły się u Pinezki przekładki do płytek ceramicznych, praca musiała być świąteczna...






Pinezka ostatnio ma za dużo czasu wolnego i ogląda jakie cudne cudowności robią inni. Zakochuje się powoli w pastach strukturalnych i za namową Iwonki postanowiła zainwestować i kupić jakąś paciaję. Niestety - padła ofiarą własnej głupoty i Sprzedawczyni Zainteresowanej Swoją Herbatą Bardziej Niż Klientką i kupiła paciaję, która ma imitować szkło. Ze szkłem to ona ma tyle wspólnego, że ma równiutkie szklane kulki potopione w glucie. Pinezka nie jest zadowolona ze swojego zakupu. A miało być tak pięknie...
Jest tej paciaji cały słoik, więc z braku laku Pinezka jeszcze trochę się tym pobawi, ale nadziei wielkiej nie ma...

7 komentarzy:

Dorotka pisze...

piękna jest ta zawieszka!
a od dzisiaj w lidlu są pasty strukturalne za 12 zeta :)

Pinezk owa pisze...

o rany! dzięki za cynk! lecęęęę...

AgnieszkaD pisze...

zdolna ta Pinezka, zawieszka bardzo mi się podoba. chciałam ci to samo napisać o pastach, są tam 3 rodzaje, właśnie zainwestowałam w gładką :) kiedyś kupiłam gruboziarnistą i niespecjalnie za nią przepadam za grube grudy :(

Licho_Nie_Spi pisze...

Paciaje możesz pięknie do żurnalowania wykorzystać! Ja takiej nie mam i zatapiam różne kulki w medium żelowym...
A choinkowa błyskotka wyszła pięknie! Bez żarówki ani rusz!

Muszelia pisze...

:) zmyślna ta Pinezka, a paciaję na pewno wykorzystasz :)

Brunetka pisze...

ja kupilam w netto za 10 :)a jak Tobie tej paciai zostanie to zawsze możesz Brunetce podesłać.

Dekolandia pisze...

Podziwiam Pinezko Twoje "małe" dzieła i powiem krótko są WIELKIE!