środa, 28 listopada 2012

O ochocie i o kocie

Była sobie Wielka Ochota Pinezki. Była ona w stanie ciągłego poddenerwowania. Bo Ochota ta wiązała się z Kotem. A że idzie Zima i koty są leniwe i najchętniej spędzają czas na albo pod kaloryferem, więc Ochota pozostaje na razie Niespełniona.

ATC oczywiście wyzwaniowe, Pinezka zachęca do pokazania swoich Ochot na SP. Obrazek Goro Fujita. A tło, które Mama Pinezki określiła jako "podartą kocimi pazurkami tapetę", powstało według kursu Lakuny.

4 komentarze:

ZUzanna pisze...

To ja zapraszam do mnie...!! Mój Tymon (12 tygodni) jest wielce rozczarowany, że muszę iść do pracy, albo się wykąpać.. albo w ogóle zrobić cokolwiek innego, niż zabawa z nim... :D

Pinezk owa pisze...

łeee z dziećmi to nie to samo, co z kotami :) pozdrawiam!

mina_juveler pisze...

świetny obrazek i bardzo prawdziwy tekst :)

Licho_Nie_Spi pisze...

A ja kluczyki odnalazłam, oczywiście w żłobku były...
a co do kotów, to przydałby mi się...mój facet nie chciał żadnych zwierząt...a teraz mamy mysz...siedzi w kominie od okapu...skąpy traci dwa razy...bo myszy nikt nie chce, bo myszy lubią kable...
Tło super, rzeczywiście, koci design :)