piątek, 20 stycznia 2017

O tym, jak się z rodziną wychodzi na zdjęciu

Stare przysłowie pszczół mówi: Z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. A u Pinezki - jak zwykle na opak. Na zdjęciu z najbliższą rodziną wszyscy wyszli źle, za to w interesach - fenomenalnie! I znów Pinezka musi przemyśleć swoją awersję do koloru różowego. Przecież różowy nie jest taki zły. Dobrze się komponuje z niedoświetlonymi zdjęciami. O których wszyscy myślą, że to specjalne filtry ocieplające.
Pierwszy raz papiery od GOscrap. Kto by się spodziewał, że akurat te arkusze pójdą jako pierwsze pod nożyczki, no - kto?






poniedziałek, 16 stycznia 2017

O chorobliwym recyklowaniu

Pinezka lubi recyklować. Ma to po Mamie. Pinezkowa Mama ma swój udział w powstaniu tego notesu, bo to od niej Pinezka ma starą gumkę. Sprężyna pochodzi z zeszłorocznego kalendarza, a niektóre kartki w środku - to kartki ze starego planera, które pozostały dziewicze. Okładka zrobiona jest z kart gratisowych Piątku Trzynastego i tylko białe kropki to świeży zakup. 
Fajny to będzie rok: ze starego, coś nowego.



Tu Pinezka wpisuje plany na każdy miesiąc.


A tu: przeczytane książki, obejrzane filmy, usłyszaną muzykę. Na stronie wcześniej jest kalendarzyk z datami publikacji postów, z datami urodzin pinezkowych przyjaciół i z innymi ważnymi zapiskami (np. od kiedy w pinezkowych oczach są nowe soczewki)




I niby to wszystko można mieć w swoim smartfonie w wypasionej aplikacji, ale notes jest o wiele przyjemniejszy w dotyku.

niedziela, 15 stycznia 2017

O tym, co można zrobić ze słomką

Słomki mają swoje przeznaczenie i wydaje się, że mogą służyć tylko do jednego celu. Nic bardziej mylnego, na blogu Scrapki-wyzwaniowo można zobaczyć do czego naprawdę służą słomki.
Pinezka nie miała żadnej słomki w gwiazdki, zygzaki czy serduszka, ba - nie miała nawet takiej w jakiś kolor, szczerze mówiąc nie miała żadnej, ale na szczęście poszła do kina, szarpnęła się na napój i dostała słomkę. 
Słomka nie wyróżniała się urodą, ale Pinezka wymyśliła, że zrobi z niej fakturę do tła. Najpierw pocięła słomkę na małe kawałeczki.


Potem posmarowała tło gesso i przykleiła kawałki słomki. Oczywiście nie każdy kawałek chciał się trzymać, więc niektóre są przyklejone na klej.



Dalej wszystko posmarowała białym gesso.


I później już tym, co jej wpadło w ręce: czarne gesso, mgiełki, farby metaliczne,a nawet takie fajne mikrokulki, które rozsypały się po całym biurku (i kot miał używanie).



Najlepszy komentarz, jak zwykle, był od pinezkowego konkubenta. Popatrzył na to i powiedział: "A ktoś będzie wiedział, o co w tym chodzi?"

środa, 28 grudnia 2016

O zachwycie zimowym

Pinezka lubi zimę. Taką z trzaskającym mrozem, śniegiem skrzypiącym pod nogami i parą z ust. Niestety w tym roku na razie takiej nie było, ale na pewno jeszcze będzie. Co się odwlecze, to nie uciecze. 
Ku pokrzepieniu - zdjęcie zimowe z jesiennego spaceru wśród papierów Piątku Trzynastego.





Mapka do scrapa zaczerpnięta z blogu The Scrappy Sketches

środa, 21 grudnia 2016

O łapaniu gwiazd

Dawno dawno temu ludzie łowili gwiazdy wędkami. "Dokąd idziesz?", "A, idę połowić trochę gwiazd na kolację", mawiali. Dziś już nie je się gwiazd, tylko się je podziwia z daleka.




Pinezka się zakochała w tym tle ścinkowym od Habki. Idealnie się do tego nadają papiery Rapakivi. A kartka z... yyy... aniołkiem (przecież wiadomo, że to aniołki łowiły gwiazdy na wędkę) zgłasza się na wyzwanie z aniołem na blogu ArtPiaskownica.

czwartek, 15 grudnia 2016

O magii we mgle

Najnowsze wyzwanie na blogu Scrapki-wyzwaniowo to magia. Niby się mówi, że jest coś takiego, jak magia świąt, ale Pinezka jakoś jej nie czuje. Zawsze przed świętami odczuwa presję, stres i nerwy. Do magii trochę brakuje. Ale z magicznych doznań, oprócz oczywiście kotów, Pinezka ostatnio zachwyciła się mgłą. Mgła ją w tym roku porozpieszczała, bo utrzymywała się z tydzień i to taka piękna, gęsta i osadzająca się na wszystkim malutkimi kropelkami. 
Zdjęcie z tegorocznej mgły w otoczeniu papierów od 7 dots studio zachęca więc do dostrzeżenia magii w codziennym życiu.




środa, 14 grudnia 2016

O świętach... z kotem

Jakby się ktoś stęsknił za kocim akcentem na blogu pinezkowym, to - proszę. Oto koty dwa na kartkach świątecznych. Tło jest obłędne i podpatrzone bezwstydnie u Habki i to nie jest ostatnie tło w tym stylu w tym roku. Na razie jest trochę krzywo i źle Pinezka wyliczyła, ale nie widać za bardzo przy takiej pstrokaciźnie.
Kartki oczywiście się różnią i to znacząco - jest pięć różnic, ale jak ktoś wyhaczy cztery to Pinezka temu komuś coś podaruje. Jeszcze nie wie, co - może kartkę świąteczną z kotem?
Kartki dziś pysznią się na blogu Rapakivi i przy okazji biorą udział w wyzwaniu na blogu Scrap-ścinki






Tradycyjnie kartki są do kupienia na bazarku kocim, ale jak nikt nie kupi, to Pinezka wyśle kartki swoim Przyjaciółkom, więc - dla dobra Przyjaciółek, które pewnie już wymiotują pinezkowymi kartkami z kotami, lepiej, żeby się sprzedały.
I jeszcze banerek do wyzwania:

***edycja***