wtorek, 15 września 2020

O złym dniu

Czasem się taki zdarza. Że się nic nie chce, nic nie idzie i w ogóle, najlepiej taki dzień przespać. Albo się upić. I zdjęcie z takiego dnia, strasznie długo czekało, aż Pinezka je oscrapuje. A później nic się Pinezce nie podobało, nie miała pomysłu na tę żółtą przestrzeń, żałowała, że wzięła żółty papier. Czyli nadal nie szło, mimo tego, że niby ten zły dzień się skończył. Taki los.



piątek, 11 września 2020

O randce

Trudno napisać tu coś mądrego, kiedy o mądrość trudno w dzisiejszych czasach, zwłaszcza, że wrzesień upływa Pinezce na diecie Dąbrowskiej, kiedy to 90% myśli zaangażowanych jest w planowanie posiłków, ich przygotowanie i jedzenie. Ale w wolnych chwilach ogląda filmiki Heby Alsibai i się nimi mocno inspiruje (co widać), a co!

Pewnego wieczoru, piekąc jabłuszka z cynamonem, Pinezka przejrzała zdjęcia w telefonie i się okazało, że całkiem dużo zdjęć ma z jedzeniem w roli głównej. To takie samobiczowanie się, kiedy je się 800 kalorii dziennie i ogląda zdjęcia pizzy neapolitańskiej, albo randki, podczas której jadło się wielką bajaderkę. Z tej właśnie randki pochodzi to zdjęcie, które dziś wylądowało w travelerku.





Dużo tu dodatków od Rapakivi, bo to praca przygotowana na ich blog - klik.

środa, 26 sierpnia 2020

O Marii Janion i Hebie Alsibai

Dziś hołd dla Marii Janion, której książka "Kobiety i duch inności" wpłynęła na rozwój Pinezki w wieku nastoletnim. Bez tej książki Pinezka nie byłaby tym, kim jest. Więc Pinezka postanowiła zainspirować się wpisami do travelerków Heby Alsibai (czy to imię się odmienia?) i zrobić wpis ze zdjęciem Pani Marii i jednym z trafnych cytatów.

Dodatkowo wpis zachęca do wzięcia udziału w wyzwaniu bingo na blogu Rapakivi. Do niedawna Pinezka nie lubiła wyzwań typu bingo, ale wydaje się, że teraz zaczęła łapać o co w nich chodzi i powoli je zaczyna darzyć cieplejszym uczuciem.




sobota, 22 sierpnia 2020

O tym, co było w... maju, czyli Pinezka nadrabia

Pamiętacie, że Pinezka robi roczny travelerek, prawda? Ha! Jeśli nie pamiętacie, to się Pinezka nie dziwi, bo ma niezłe opóźnienie. Dziś nadrabia maj, podczas którego Pinezkowa Siostra zyskała popularność instagramową, co zaowocowało stosem zamówień i kupą hajsu, w którym się Pinezkowa Siostra pławiła (ironia), podczas, gdy wszyscy w środku pandemii walczyli o papier toaletowy. Wytycznymi na maj był kolor różowy i guziki. I jakoś z tych guzików Pinezka wybrnęła, bo znalazła torebkę wypełnioną wykrojnikami, o które prosiła Pinezka z 10 lat temu, podczas różnych wymianek od różnych Scraperek. Już teraz nie sposób pamiętać, kto wysłał Pinezce wykrojone guziki, ale w końcu się przydały!






środa, 19 sierpnia 2020

O tak zwanym eko

Jakoś tak jest na świecie, że jak papier jest kraftowy, to się kojarzy z ekologią. W sumie ciekawe, czy on jest barwiony na taki brąz, czy to po prostu zmiotki z podłogi i prawdziwe eko...

Enyłej, Pinezka dziś ma kartkę zrobioną na papierze kraft. Wszystkie materiały są od Rapakivi.





sobota, 15 sierpnia 2020

O miłości do żółtego. I do książek.

Pinezka ostatnio kocha połączenie żółto-czarno-białe, a pewna Pinezkowa Koleżanka kocha książki. A że niedawno miała urodziny, Pinezka zrobiła jej komplet: kartkę i zakładkę do książki. W natarciu są tu listki wykrojone nowym wykrojnikiem Pinezki. Znaczy, że miłość do maszynki wycinającej nadal trwa. Ale nie została ona uwzględniona w tytule tego posta, w sumie, nie wiadomo dlaczego...









środa, 12 sierpnia 2020

O kolorach. Trzech. I o kawie

Jeśli śledzicie tego bloga, wiecie, że Pinezka nie umie w kolory. Ale postanowiła łamać kolejne granice i tym razem spróbowała zrobić pracę opartą na trzech kolorach. Oczywiście są to kolory z dupy, w ogóle do siebie nie pasujące, ale jednak w jakiś przedziwny, pinezkowy sposób, spójne. Jest to także trzeci (słownie: trzeci) pełnowymiarowy layout 30cm x 30 cm w tym roku! Wstyd! Hańba! Trzeba to zmienić, Pinezko!