poniedziałek, 20 maja 2019

O kartce na Dzień Mamy, która wygląda jak na Boże Narodzenie

I nic więcej Pinezka nie musi dodawać. No może z wyjątkiem tego, że kartka powstała na papierach Rapakivi, a mapka do kartki jest zaczerpnięta z ulubionego bloga wyzwaniowego CAS(E) This Sketch!

Another pretty sketch from CAS(E) This Sketch challenge blog





Mapka wygląda tak:

niedziela, 19 maja 2019

O wiosennym

Na kwiatki wzięło Pinezkę. Trochę przez tę wiosnę, a trochę dlatego, że Pinezka zainspirowała się starą mapką do wyzwania Wei Wei na istagramie. Materiałoznawstwo na blogu TricksArt.







czwartek, 2 maja 2019

O ostatnim

Dziś ostatni zaległy wpis do jesiennego travelerka. Teraz już wszystko będzie na bieżąco. A przynajmniej się Pinezka postara, żeby było.





środa, 1 maja 2019

O jesieni, która przecież całkiem niedawno była

Wstyd i hańba, że tyle czasu Pinezka nie pokazała tego jesiennego wpisu do travelerka. Ale, że wyszedł zacny, to Pinezka pokazuje.
Wpis powstał podczas spotkania z DT TricksArt.






PS. I jak tam majóweczka upływa?

wtorek, 30 kwietnia 2019

O customizowaniu travelerka

Tytuł posta się Pinezce wymyślił iście angielski. No ale jak by to można było po polsku powiedzieć - o dostosowaniu notesu podróżnika do własnych potrzeb? No niby tak by można powiedzieć, ale trwałoby to zdecydowanie dłużej. 
W każdym razie, nadal Pinezka pokazuje zaległości. Tym razem z weny twórczej tuż po Skrapowisku, które było na początku kwietnia. Na tymże Skrapowisku Pinezka kupiła travelerek od Studio 40. Niby po to, aby go przetestować, ale trochę też dlatego, że był cały w takie drobne kropki, co niesamowicie połaskotało pinezkową wenę twórczą. Niestety od razu Pinezka zdjęła szwy, bo ten dolny od nowości przejawiał tendencję do poluzowania się i zszyła wszystko sznurkiem. No i musi przyznać, że strony, mimo, że w piękne kropeczki, są dla Pinezki za cieniutkie. Odbitki stempli prześwitywały, klej z poprzedniego wpisu także, czyli jakoś tak do pinezkowych celów to nie jest dobry travelerek.
Ale Pinezka nie narzeka, tylko szuka nadal idealnego travelerka. Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda i wie o polskim producencie travelerków innym, niż Studio 40 i Piątek Trzynastego, to Pinezka poprosi o informację, to sobie przetestuje inne firmy.
I wypada się przyznać, że jeszcze tylko dwie strasznie stare prace pozostały do pokazania, także juz powoli Pinezka się ogarnia.



poniedziałek, 29 kwietnia 2019

O kolejnych zaległościach

W ramach odkurzania zdjęć w pliku "do obróbki", Pinezka przypomniała sobie o miesięcznym wyzwaniu na istagramie Wei Wei. Ta mapka to jest jeszcze z lutego (!!!) i oczywiście Pinezka miała wenę tylko na lewą stronę swojego travelerka. Prawa nijak się nie chciała zrobić. Miesiąc czasu się jesienny travelerek kurzył na biurku, aż się mu znudziło tak leżeć. Więc dziś, prawie w maju, Pinezka z dumnie podniesioną głową pokazuje travelerek ze zdjęciem z października (!), który zaczął się robić w lutym, a skończył w kwietniu (!!!).
Tym samym Pinezka bije się w pierś i obiecuje, że już takich zaległości nigdy nie zrobi.
Chociaż jeszcze kilka zdjęć ma w tym pliku "do obróbki"...




niedziela, 28 kwietnia 2019

O tym, że aż nie do wiary

Poślizg Pinezka ma niezły w pokazywaniu swoich prac. Na przykład na początku kwietnia Pinezka była gościnną projektantką na blogu CAS(E) this Sketch! i zrobiła tam nawet dwie kartki, których tu jeszcze nie pokazała. 
Kala się Pinezka i obiecuje poprawę.







piątek, 19 kwietnia 2019

O wyzwaniu z jajkiem. Albo z ptaszkiem. W każdym razie trudnym

Dziś Pinezka zaprasza na najnowsze wyzwanie na blogu Rapakivi, w którym trzeba użyć jajka, ewentualnie ptasiej tekturki. Jeeej, ile się Pinezka nagłowiła nad tym wyzwaniem, ale w końcu zrobiła takiego scrapa. Jeśli ktoś ma ochotę i pomysł na jajko to Pinezka zachęca.





wtorek, 16 kwietnia 2019

O sezonie balkonowym

Nadszedł. Są i fotografie z tej uroczej inauguracji. W cudnym travelerku od Studio Forty (w groszki!), w otoczeniu papierów od Rapakivi (klik)






niedziela, 31 marca 2019

O kocie, rozgotowanym obiedzie i... różu

A było to tak: wróciła Pinezka zmęczona z pracy, wstawiła obiad i przycupnęła na krzesełku, a pinezkowa kicia - hyc - na brzuszek i się obiad trochę wygotował. No, ale lepiej jeść rozciapciany obiad, niż zrzucać kota z brzucha.
No, a co z tym różem? Ano to, że Pinezka go ostatnio trochę oswaja. Może nie są to jakieś różowe wyczyny, ale jak na Pinezkę to ta praca jest baaardzo różowa. Papierologia na blogu TricksArt.






niedziela, 24 marca 2019

O powitaniu wiosny

U Pinezki na biurku na oprawę czeka jeszcze cała masa zdjęć zimowych, ale że już przyszła wiosna, to dziś będzie pierwsza wiosenna praca, zachęcająca do wzięcia udziału w wyzwaniu "Witaj wiosno" na blogu TricksArt





środa, 20 marca 2019

O... walentynce

Niezły poślig ma Pinezka, ale powoli się ogarnia.
Walentynkę zrobiła w tym roku, taką właśnie w pinezkowym stylu. I nawet akcent czerwony jest, chociaż serca nie uświadczysz.