środa, 21 listopada 2012

O powiedzonkach i o starości

Była sobie Starość. Była krucha, powolna i taka delikatna. Tu ją strzykało, tam ją uwierało... Ludzie zaczęli mieć na nią powiedzonka. Jedno z nich mówiło, że jak jest starość, to nie ma radości.
A figę! - mówi Pinezka i szybciutko robi ATC przekorne! Jeszcze jak znajdzie taką cudowną Babcię - sportsmenkę, autorstwa Bobby'ego Chiu, to już w ogóle Starość odzyskuje dawne siły, mądrość, spokój i dobry humor. I tak trzymać!



To Anuszka na SP pozwoliła odczarować powiedzonka, a Babcia jest pierwszą z ośmiu wczorajszych wyczynów Pinezkowych. Wkrótce kolejne...

2 komentarze:

ZUzanna pisze...

GENIALNE!!!! :D

Iwona pisze...

babcia za dyche... cudna :)
a'propos powiedzonek, to "jeśli rano budzisz się i nic cię nie boli, to znaczy, że nie żyjesz", wniosek: starość to radość... radość, że żyjesz mimo, że boli i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam :)