sobota, 18 listopada 2017

O takim małym hugs and kisses

To jeszcze z wczoraj, z serii: do czego nadają się zimowe papiery, żeby nie było za bardzo zimowo. Więc nadają się do karki miłosnej. Papiery to najnowszy Piątek Trzynastego.




piątek, 17 listopada 2017

O środku lata

Kto się stęsknił za latem? Ha! Na pewno nie Pinezka. I to, że oscrapowała zdjęcie letnie wcale o niczym nie świadczy.
Papiery - nomen omen - z zimowej kolekcji Piątku Trzynastego.






środa, 15 listopada 2017

O świętach? Już?

U Pinezki - jak w markecie - już są święta. Wszystko za sprawą wyzwania na blogu Scrapki-wyzwaniowo i starej dobrej metodzie na ścinki - heksagonom.





czwartek, 2 listopada 2017

O tym, że pisać się nie chce

Na pisanie to Pinezka nie ma weny. Ale kartki dwie zrobiła ostatnio. Z udziałem papierów Rapakivi i stempli Studio Forty.







piątek, 27 października 2017

O początkach

Pinezka w tym roku próbuje znów czegoś innego - travel journala i musi powiedzieć, że jest zachwycona. Naoglądała się filmików, uśliniła po pas i... spróbowałą po swojemu. Zamysł był taki, żeby zrobić monochromatycznie, najlepiej czarno-biało, ale travelek ma być o jesieni, no to przecież jak mógłby być czarno-biały...? Nie, czarno-biały będzie zimowy, a co.
Na razie tylko trzy zdjęcia zostały wykonane, ale pomysł jest na trzy kolejne, tylko czas się jakby Pinezce skurczył. Na szczęście jesień dopiero się zaczęła, więc może uda się nadrobić pozostałe 9 stron w notesiku. Trzymajcie za Pinezkę kciuki.
A ten cudny notesik i wszelakie papiery - to Piątek Trzynastego oczywiście.



Rzut ogólny na strony:




I detale:







czwartek, 26 października 2017

O najpiękniejszym warzywie

Czyli o dyni - pomarańczowej królowej warzyw. Pinezka ją uwielbia, mogłaby ją jeść, oglądać i wąchać godzinami. Pod każdą postacią.






Papiery są ze sklepu Rapakivi.

czwartek, 19 października 2017

O letnim hamakowaniu

Był sobie spacer po arboretum w Rogowie, w połowie którego Pinezka natrafiła na hamak, huśtawkę i wielkie mrowisko - wszystko bardzo blisko siebie. Najpierw było hamakowanie, później obserwowanie mrówek, a na koniec - huśtanie się i wspomnienie dzieciństwa u Babci (na podwórku była jedna zielona huśtawka, na której Pinezka pierwszy raz poczuła adrenalinę w brzuchu).
Zdjęcia są, a jedno z nich - z hamakowania właśnie - pojawiło się na scrapie wśród pięknych fioletowych (przecież Pinezka nie lubi tego koloru!) papierów od Piątku Trzynastego. No i fajnie sobie powspominać lato w samym środku jesieni.





środa, 18 października 2017

O deszczu, który sobie padał

Padał sobie deszczyk, padał sobie równo, czasem spadł na ziemię a czasem na... igiełki sosnowe. Takie na sośnie, co to sobie w lesie rośnie. A Pinezka jej - cyk - zdjęcie, i - pyk - na scrapa. Scrap się pyszni na blogu Rapakivi, a Pinezka się pyszni w domu, że takie foty umie szczelać.





niedziela, 15 października 2017

O mnogości kolorów

Na pinezkowym żurnalku kurz się zebrał w ilości zatrważającej. Dziś trochę został odkurzony za sprawą Scrapków-wyzwaniowo, gdzie trza się pobawić akwarelami i za sprawą rocznego żurnalowania z ArtGrupąATC (temat siódmy to mnogość kolorów). Co prawda Pinezka ma na razie trzy pierwsze tematy i od razu siódmy, ale nadrobi, tajest, nadrobi. Przynajmniej plan jest taki, że nadrobi.


sobota, 23 września 2017

O dwóch niesfornych kotach

Były sobie a-a-a koty dwa. Czarne obydwa. I sobie wskoczyły na pinezkowe notesy. I sobie tak już zostały - w otoczeniu papierów od Rapakivi.