piątek, 15 września 2017

O ósmym tygodniu fotograficznym, czyli o podróżach

Okazało się, że ósmego tygodnia foto Pinezka miała kryzys i nie zrobiła ani jednego zdjęcia, za to później była bardzo owocna fotograficznie majówka. Więc pierwszy majówkowy wyjazd udaje ostatni tydzień kwietnia. Czy ktoś, oprócz Pinezki rozumie tę pokrętną logikę?
W każdym razie na blogu Scrapki-wyzwaniowo trwa temat podróży i Pinezka bardzo zachęca do wzięcia udziału w zabawie. A papiery i dodatki pochodzą oczywiście od 7 Dots Studio, które sponsoruje blog Scrapki-wyzwaniowo. I znów pokrętna logika... Coś Pinezka ma dziś Dzień Pokrętnej Logiki...





sobota, 9 września 2017

O fanie in de sanie

Takie tam wspomnienie lata. Po angielsku, żeby nie było, że Pinezka nie umie w obcych językach mówić. I na papierach od Piątku Trzynastego.
Ale zaraz... jakie wspomnienie lata, jak lato nadal trwa?





czwartek, 7 września 2017

O prostym wyznaniu miłości

Się Pinezka zakochała. I to w dodatku w tym samym facecie, w którym już się kiedyś zakochała. No, czasem tak bywa. I taką kartkę mu przygotowała z wyznaniem miłości, na co On oznajmił: "Jaka piękna! Mogę ją trzymać u Ciebie?" Hmm...
Papiery od Rapakivi.





czwartek, 31 sierpnia 2017

O malutkim wyjeździe w malutkim albumiku

Był sobie malutki wyjazd, który czekał ukryty przed ciekawskimi oczami. Aż pewnego dnia nie wytrzymał, wyszedł z ukrycia i powiedział Pinezce: "Ej, ty tam. Zbieraj graty, jedziemy". W ten oto sposób Pinezka pojechała sobie hen hen, do Gliwic, a z powrotem - Szlakiem Orlich Gniazd. No, dobra, połową Szlaku. I tak było fajnie. I tak, oczywiście padało. Zawsze jak Pinezka ma jechać Szlakiem, to leje jak z cebra. No, cóż, taki lajf.











Wyjazd się pyszni na blogu Rapakivi, a jeszcze warto dodać, że wydrukowane freebiesy są zaczerpnięte z tej strony - klik

sobota, 19 sierpnia 2017

O ścinkowaniu

Pinezka ma wewnętrzne opory, żeby wyrzucać papierki większe niż 2,5 cm, więc ma cały wór małych ścinek, z którymi nie wiadomo, co zrobić. Nie wiadomo? Ha! Oczywiście, że wiadomo - użyć w scrapie!
Ścinki, baza i dodatki są od Rapakivi. Ostatnio Pinezka ma fazę na kolor zielony, a Rapakivi ma super zielone papierki.




piątek, 18 sierpnia 2017

O dmuchaniu

Żeby nie było niedomówień - dmuchanie tyczy się dmuchawca, który już chyba był oscrapowywany, ale tak się Pinezka zachwyca tym zdjęciem, że jeszcze raz go sobie oscrapowała, tym razem w innym kadrze.
Papiery cudowne od Piątku Trzynastego.




poniedziałek, 14 sierpnia 2017

O skrzydłach i latawicy

Była sobie latawica, czyli latająca babeczka, ale nie że do jedzenia, tylko taka kobieta ze skrzydłami. I tak sobie ją Pinezka złapała na sznurek i zaplątała razem z balonami w żurnlaku. Bo żurnalek - fajna rzecz, tylko się już trochę u Pinezki zakurzył. I wszystkie pasty strukturalne zaschły (a żel medium - się rozwarstwiło), ale nic to.
Baloniki i kolory Minionków to najnowsze wyzwanie na blogu Rapakivi, jakby co - to Pinezka zachęca.
A Latawica to przecież Marylin Monroe, a jak Marylin Monroe, to znaczy, że to trzeci wpis do żurnalka rocznego, zaproponowanego przez ArtGrupęATC  Pinezka ma opóźnienie, bo na blogu już siódmy temat podany, ale spoko, luz - co się odwlecze, i tak dalej.






poniedziałek, 7 sierpnia 2017

O ananasach w jeziorze

Pozostając w zachwycie nad Projektem Life oraz papierami Summertime od Piątku Trzynastego, Pinezka zrobiła kolejny tydzień w swoim PL. Tym razem jest wypad nad Jeziorsko, na którym królują... ananasy. Nie mogła się Pinezka powstrzymać przed nimi, aż jej się śniły po nocach. I co z tego, że tematycznie nie pasują, nie?
Jak zrobić takie karty do PL można przeczytać na blogu Piątku Trzynastego, gdzie Pinezka pokazuje i objaśnia.






piątek, 21 lipca 2017

Niby o krajobrazach, ale nie do końca

Szósty tydzień pinezkowego kursu fotografii miał być krajobrazowy. Ale: pogoda nie taka, krajobrazy nie takie, mgła nie do uchwycenia i ogólne narzekania. Ale tydzień jest tygodniem i trza go udokumentować w pinezkowym (lekko zapomnianym) Project Life. 
Jakoś się Pinezka nie umie przekonać do gotowych kart do PL. No bo co to za twórczość, jak się wywoła zdjęcie, wetknie gotową kartę i naklei kilka kropek emaliowych? To jest taka, za przeproszeniem, mała twórczość. No i zawsze te karty takie jakieś za ładne, może ich szkoda do tego tygodnia, a w ogóle to trochę kolorystycznie nie pasują. I tak wychodzi, że Pinezka zawsze sama robi karty. Tym razem też zrobiła z cudownych, przepięknych i absolutnie leśnych (bo liściastych) papierów od Piątku Trzynastego. I trochę ze Studio Forty.








No, dziś pogoda w Łodzi mało fotograficzna, dlatego "z letka" te fotki są ciemne, ale nic na to Pinezka nie poradzi.