piątek, 19 października 2018

O tankowaniu

Bo jak już sobie Pinezka pościągała różne efekty do aparatu w telefonie, to trzaskała te zdjęcia na potęgę, nawet podczas tankowania. A zgodnie z prawem - każde zdjęcie wydrukowane należy użyć w jakiejś pracy, więc i to się doczekało. Prosto, ale z kwiatem, czysto, ale z warstwami - cała Pinezka.
Papiery od Piątku Trzynastego.







środa, 17 października 2018

O anonimie

Za każdym razem, kiedy Pinezka szuka w arkuszu literek od Rapakivi odpowiednich, wycina każdą osobno i przykleja - czuje się, jakby komponowała anonim z liter wycinanych z gazet. Żmudna to robota, ale Pinezka lubi tak ściubulić.
Ta kartka ma zachęcić do wzięcia udziału w jesiennym (a jakże, mamy przecież październik) wyzwaniu na blogu Rapakivi.




środa, 10 października 2018

O lekkim niedosycie

Kolejne wyzwanie instagramowe WeiWei, czyli mapka do travelersa chodziła Pinezce długo po głowie. Zdjęcie fajne pomidorom się zrobiło, papiery od TricksArt czarno-szaro-czerwone pasowały idealnie, a jednak coś nie grało. I sama Pinezka nie wie co, ale czegoś jej w tym wpisie brakuje. Może ktoś widzi czego i napisze komenta, to się Pinezka przestanie denerwować, co to jest.






wtorek, 9 października 2018

O bardzo kolorowej kartce

Pinezka jara się strasznie minimalizmem i gdy przeczytała wytyczne do kartki na fejsbukowej grupie Scrap Elektrownia, że ma być minimum 5 kolorów różnych od białego i czarnego, to chciała się poddać. Bo tego się nie da połączyć - minimalizm i pincet kolorów. Ale się dało i oto jest - bardzo kolorowa i minimalistyczna kartka.





poniedziałek, 8 października 2018

O tym, co we wrześniu

A we wrześniu była dieta Dąbrowskiej. I kotu się to nie podobało, bo nawet oliwek nie było. Traveler i papiery (świąteczne!!!) od Piątku Trzynastego.





niedziela, 7 października 2018

O dniu kartkowym

Wczoraj był World Carmaking Day, czyli Dzień Robienia Kartek i na grupie fejsbukowej Scrap Elektrownia było milion wyzwań kartkowych. Pinezka bardzo chętnie zrobiłaby kartki na wszystkie wyzwania, bo dawno kartek nie robiła, ale był taki fajny ciepły weekend, że nie miała czasu i zrobiła tylko cztery. Bardzo proste i ze starych kolekcji Piątku Trzynastego.
Pierwsza kartka miała kojarzyć się z kulinariami, a że owoce należą do kulinariów, to Pinezka zrobiła kartkę z ananasem i sentencją po angielsku. Ten cytat musi być po angielsku, bo pine-apple to przecież gra słów, po polsku nie ma sosno-jabłka, tylko ananas. Czasem angielski język jest fajniejszy od polskiego.





Jutro Pinezka pokaże kolejną kartkę.

sobota, 6 października 2018

O świętach? W październiku?

W tym roku to Pinezka przyszalała i zrobiła kartkę świąteczną już w październiku. Świat się kończy. Ale pinezkowe zamiłowanie do prostoty trwa. Tym razem mapka do kartki zaczerpnięta z bloga CAS(E) This Sketch, a materiałoznawstwo na blogu Rapakivi




czwartek, 20 września 2018

O drugim początku

Dojrzewało to w Pinezce. Rosło. Powiększało się. A ostatnio to spać nie dało. I się Pinezka wzięła i zaczyna (po raz drugi) Project Life. Ostatnio zapału starczyło na... 8 tygodni? Jeszcze był zeszłoroczny grudniownik, który dotrwał do 12 dnia i nadal czeka na wenę twórczą. No, ale teraz, coś Pinezka czuje, że będzie dobrze. Bo bez spiny. Bo Pinezka zaczyna w dzień swoich urodzin. Wcale nie pierwszego stycznia, ani nawet nie w poniedziałek. Bo może. I tyle.
Kilka pomysłów już jest w pinezkowej głowie, trzymajcie kciuki, żeby za 8 tygodni o nich nie zapomniała. A teraz - pierwsza rozkładówka.







środa, 19 września 2018

O niebieskiej stronie świątecznych papierów

Niedawno premierę miała najnowsza kolekcja świątecznych papierów Piątku Trzynastego. Papiery są fajne - czerwone, w ogromne kwiaty i delikatne listki ostrokrzewu. Pinezka nie byłaby sobą, gdyby nie spojrzała na świąteczne czerwone papiery od drugiej strony i nie zrobiła z nich... niebieskiego wpisu o kawie w swój food-pornowy travelerek.




wtorek, 18 września 2018

O prostocie

Coraz więcej jej w pinezkowym życiu.





Papierologia na blogu Rapakivi.

poniedziałek, 17 września 2018

O jedzeniu w amarancie

Kolejne nadrabianie, czyli nowy travelerek, skupiający się tylko na jedzeniu i piciu. Ta strona miała wyglądać inaczej, ale ten papier w czarne kreski zupełnie nie pasował do zdjęcia, które miało być pierwsze, a które teraz jest na innym layoucie. Jedzenie ze zdjęcia wcale nie było takie mniamniuśne, na jakie wygląda. Właściwie to pierwszy niedobry posiłek zrobiony z przepisu od Food Pharmacy, dlatego napisy takie a nie inne.





niedziela, 16 września 2018

O podsumowaniu sierpnia

Jeeejku, jaka Pinezka jest spóźniona. A bo ciągle się coś dzieje w życiu pinezkowym i za mało czasu na komputerowe sprawy. A zatem - czas podsumować sierpień dla Piątku Trzynastego i krótki wyjazd w góry.




Mocne kolory, nie? A bo wyjazd był mocny, to i kolory takie muszą być.