wtorek, 29 stycznia 2013

O ciszy

Oj Pinezka, Pinezka. Niby tak dużo czasu wolnego, a jednak zawsze coś... Tuż po świętach miała zrobić wpis do żurnala o ciszy. Pomysł był już dawno, ale usiąść i zrobić to nie było kiedy. Aż przyszedł ten dzień i wpis powstał.
Z racji użycia ukochanego stempelka ze scrappo, wpis inspiruje do wykorzystania artykułów dostępnych w tym sklepie. Pinezka przypomina, że można taki stempel sobie wygrać biorąc udział w konkursie walentynkowym lub przesyłając swoją inspirację scrappową.




Pinezka nie będzie ukrywać, że wpatrywała się we wpisy Ja-majki i też próbowała takie ładne tło stworzyć. Więc najpierw posmarowała gessem, specjalnie nierówno. Później farbami akwarelowymi (konkubent oczywiście nie omieszkał zapytać, czy znów będzie porzygane...). Dodała kilka stempelków pisma ręcznego i folii bąbelkowej, kółeczka zrobione kredkami, a na koniec napis i ukochany stempelek.
A wyżej wspomniany głośny dialog z samą sobą Pinezka przeprowadziła kiedyś, jak się strasznie pokłóciła i poszła na samotny spacer, podczas którego pół miasta się dowiedziało, co Pinezkę gryzie. Po takim dialogu - jak ręką odjął. I nastąpiła zgoda. Co i innym doradza i życzy.

5 komentarzy:

Ewa Jurewicz pisze...

Świetna praca. Mój dialog wewnętrzny nigdy nie odbywa się w ciszy. Zapraszam na moje pierwsze Candy i pozdrawiam serdecznie.

Sabka pisze...

Pinezka świetny wpis, taki ... cicho wymowny. A no i fajnie porzygane !!!

Mad lenia pisze...

Pinezko świetny wpis, pięknie pokolorowany stempelek. Oj, też bym chciała tak umieć art journalować...

Mad lenia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mad lenia pisze...

ups, coś mi się podwoił komentarz, a potem się skasował- nic to, mam okazję, żeby jeszcze raz pochwalić piękną pracę:)