środa, 1 maja 2013

O tym, co można zrobić, jak jest święto i nic się nie ma przy sobie

Wizja była wspaniała, jednak wiejska rzeczywistość podczas święta państwowego dała o sobie znać. Zapomniało się zabrać gesso, to - poruszywszy niebo i ziemię - zdobyło się białą emulsję do ścian.  I dlatego wyszło, jak wyszło. Zdjęcia po podmiankach wszelakich wyglądają tak:




Klucz ze sznurkiem zostanie posłany do Scrapek-wyzwaniowo na wyzwanie sznurkowe. Klucz dostał drugie życie dzięki wyzwaniu na portalu Scrapujące Polki, jak zwykle na ostatnią chwilę...

4 komentarze:

frutti pisze...

Trzymadełko na klucze rzeczywiście urokliwe. Ja niestety cierpię chronicznie na brak dobrego aparatu, swoje zdjęcia na blog i wyzwania robię aparatem telefonicznym :P
Pozdrawiam i życzę udanej majówki :)

Licho_Nie_Spi pisze...

Nie wierz w profesjonalne preparaty...większość to chwyt marketingowy...
Zresztą, sama widzisz...

Iwona create pisze...

brak gesso, brak aparatu, brak... a wychodzi cudo... to się właśnie nazywa kreatywność :)

Aleksandra F. pisze...

Nic a nic temu nie BRAKuje ;)