poniedziałek, 4 listopada 2013

O pinezkowym październiku

Się Pinezka zastanawiała, jaki ten październik dla niej był. Tak ogólnie. I co w nim było najważniejsze. No bo bez sensu pisać, że doły, że brak czasu, że nerwy, że decyzje o odejściach. Nie. Najważniejsze było to, że...




I tu trzeba nadmienić, że roczny żurnal powstaje dzięki genialnemu pomysłowi UHK-Gallery, bardzo dobry pomysł, żeby podsumować caaały długi i męczący miesiąc na jednym wpisie - wyciąga się korzystną jego kwintesencję.

3 komentarze:

siwka pisze...

to najważniejsze, a praca świetna, tło niezwykle wyraziste

Brunetka pisze...

Pinezko najważniejsze to iść cały czas przed siebie. Doły będą zawsze na drodze, taki to już ludzki los ;)Sam wpis - wspaniały!!! :D

biurkowa pisze...

Jak mi się podoba październikowe tło! Niesamowite!