środa, 10 kwietnia 2013

O różowolicym dżentelmenie

Czasem Pinezka ma tak, że by chciała zrobić coś ładnego, coś z kwiatkiem, motylkiem, babskiego i ckliwego... I napatrzywszy się na kurs Piekielnej Owcy na kartkę z okienkiem, postanowiła zrobić taaakiego ładnego ateciaka. Różowego w dodatku. Jak już zrobiła, to popatrzyła na niego zdegustowana i natychmiast otworzyła teczkę z gazetowymi wycinankami. Znalazłszy odpowiedniego młodzieńca, poszukała jeszcze napis i oto jest - ckliwo i według Pinezki.



ATCiak jest inspiracją na najnowsze wyzwanie ateciakowe na Scrapujących Polkach, w którym należy użyć elementu beermatowego. U Pinezki to okrągła ramka (ze Scrappo - klik) i tekturka pod napisem - obie pomalowane akwarelami i posmarowane crackle accent. Młodzieniec błyszczy z powodu glossy accent.

4 komentarze:

Brunetka pisze...

On jest cudny!! Ciepły taki trochę ;P Lecę na SP oglądać wzwanie. Buziaki

Mad lenia pisze...

Pi!Jesteś Mistrzynią pudełeczek, ślicznie zamknięty pan-ślicznotek:)! Kursik Owieczki odwiedziłam,dzięki, pewnie też wykorzystam:).

druga szesnaście pisze...

myślę, że się zakochałam.

Joanna Głażewska pisze...

Ooo, widzę, że Pinezka po Skrapowisku w Łodzi polubiła różowy kolor :) - jednak ten warsztat z Owcą na coś się przydał :)) Różowolicy bardzo przystojny. Uwielbiam czytać Twoje teksty blogowe - są świetne na poprawę humoru ;)