niedziela, 15 maja 2016

O kociej zakładce

Bo jak się ma hopla na punkcie kotów, to lepiej nie wchodzić w sklepie w dział decoupage, bo można nieopatrznie znaleźć jakiegoś kotka. Tym razem to się nazywa zakładka do książki i - mimo swojej grubości - bardzo fajnie się sprawuje.
Napis nawiązuje do najnowszego wyzwania na blogu Scrapki-wyzwaniowo, gdzie trzeba zrobić pracę o miłości. Pinezka zachęca do brania udziału, bo można wygrać fajne papiery i tekturki zza oceanu.



Jako, że kotki są trzy, ale dopiero jeden ozdobiony, to proszę się spodziewać w niedalekiej przyszłości pozostałych dwóch. Oczywiście wszystkie polecą na koci bazarek, ale o tym później.

2 komentarze:

Peninia pisze...

Śliczny kotek:)Słodki!

mosia m. pisze...

Zarąbiaszcza!