sobota, 13 lutego 2016

O tym, co robi Pinezka, jak jej nie ma

Pinezka ostatnio się nie wyrabia. Wena dopisuje (jak na złość), a czas jakby się kurczył. Więc Pinezka odwala fuszerę i się spóźnia, a w dodatku prezentuje zdjęcia przy sztucznym oświetleniu (może się nikt nie skapnie, a jutro Pinezka podmieni szybko zdjęcia). No nic - dziś scrap (który miał być wczoraj) z Lejusią, której nie ma już na świecie,ale jest w pinezkowym sercu. Bo jutro święto serc, więc jakoś tak o miłości się Pinezce chciało.
Scrap jest tylko i li na papierach Piątku Trzynastego (klik na blog) i wpasował się w wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego o kotach (klik na wyzwanie)





Edycja: udało się Pinezce podmienić zdjęcia niepostrzeżenie. Uff. I jeszcze obowiązkowy banerek do wyzwania:

2 komentarze:

DOBROSŁAWA pisze...

Jak Pinezki nie ma i wszyscy się mocno stęsknili to Pinezka tworzy cudny scrap :)
Dziękuję za udział w wyzwaniu Kwiatu Dolnośląskiego

Margo La pisze...

Oj tak zgadzam się z Dobrusią - scrap jest cudny. Dziękuję za udział w wyzwaniu Kwiatu Dolnośląskiego:) Życzę powodzenia.