niedziela, 7 września 2014

O pinezkowym sierpniu

Cóż może być przyjemniejszego, niż sobotnie żurnalowanie? Nic! A już na pewno nie jeżdżenie po weterynarzach z chorym kotem. Dlatego Pinezka ma zamiar żurnalowo spędzić również to, co pozostało z niedzieli, a tymczasem - sobotni żurnal. Specjalnie dla UHK Gallery i ich rocznego żurnala.



W sierpniu Pinezka czuła się bardzo nie na swoim miejscu. Ale we wrześniu jakoś magicznie wszystko wróciło na swoje miejsce. Przynajmniej do dziś.

3 komentarze:

ma.kesz pisze...

Zajefane tło:)

Dagmara Kos pisze...

Pinezko uwielbiam Twoje żurnale, do grobowej deski ślubuję wierność ;)

cynka- Ewa Mrozowska pisze...

dzięki!!! bardzo lubię :D