Dziś ruszyło wyzwanie na blogu TricksArt, które brzmi: bez kwiatków. No, Pinezka to umie i robi bardzo często, więc dla niej to nie problem, ale dla niektórych może to być duże wyzwanie. Więc Pinezka zaprasza i zachęca, żeby spróbować.
niedziela, 24 lutego 2019
środa, 13 lutego 2019
O Buddzie i o kocie
Jest taki kongan: czy kot ma naturę buddy? No to właśnie Lunia daje na niego odpowiedź. Na papierach Piątku Trzynastego.
Dużo się ostatnio u Pinezki dzieje, nie za bardzo scrapowego, ale takiego życiowego, dlatego ciut jest jej mniej po internetach.
Dużo się ostatnio u Pinezki dzieje, nie za bardzo scrapowego, ale takiego życiowego, dlatego ciut jest jej mniej po internetach.
wtorek, 5 lutego 2019
O spotkaniu i scrapowaniu
A w styczniu, szefowa TricksArt zaprosiła ekipę na wspólne scrapowanie. Znalazła się nawet mała drukareczka, która mile wydrukowała wspólne zdjęcie. Kolorystycznie fajnie się złożyło, że się załoga poubierała na czarno-czerwono.
poniedziałek, 4 lutego 2019
O księżycu
Jak się jedno w pinezkowym życiu udaje - to drugie idzie zupełnie źle. W każdym razie scrapuje się Pinezce fajnie, zwłaszcza na księżycowych papierach od Piątku Trzynastego. O innych kwestiach życiowych lepiej nie wspominać.
W każdym razie - kolejny lift pięknej pracy Heby
sobota, 26 stycznia 2019
O cytatach
Od wczoraj ruszyło nowe, inspirujące wyzwanie na blogu TricksArt, związane z cytatem. Można sobie samemu stworzyć cytat, można mieć go już gotowego, wystarczy zrobić dowolną pracę z cytatem i się zgłosić.
Pinezka znalazła taki dość inspirujący w czeluściach pinteresta i zrobiła z nim wpis do jesiennego travelerka.
niedziela, 20 stycznia 2019
O kolejnym lifcie i dylematach
Oto kolejna praca, przy której Pinezka wyszła ze swojej strefy komfortu - wpis do travelerka ale taki z zupełnie białym tłem. Praca jest liftem cudnej pracy Heby z My Little Journal a papiery to jedna z najnowszych kolekcji Piątku Trzynastego - Lucidity
sobota, 19 stycznia 2019
O tym, że można i na bogato
Pinezka w tym miesiącu próbuje przekroczyć wszelkie granice. A już na pewno te związane ze strefą jej kreatywnego komfortu. Zrobiła kartkę, według niej, "na bogato". Podarła nawet jeden bok tła, przy której to czynności serce Pinezki przeniosło się w okolice gardła i waliło jak oszalałe. No, ale jakoś tak nawet w miarę wyszło poszarpanie. Tylko kleksy nie chciały się kleksić tam, gdzie Pinezka miała wizję, że one będą. Ale nie można mieć wszystkiego.
W każdym razie kartka zrobiona na materiałach TricksArt pyszni się dziś tam na blogu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























