Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SODAlicious. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SODAlicious. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 grudnia 2014

O dwóch takich. Dwojgu się znaczy.

Byli sobie. I jeździli na rowerach. Też sobie. Oczywiście wiosną, latem i wczesną jesienią, Czasem sobie nawet robili przerwę od tego jeżdżenia. I wtedy to robili sobie zdjęcia. Noo, raz zrobili. A jak już zrobili, to przecież trzeba oscrapować.
I tak oto, Pinezka, próbując zrobić coś ZUPEŁNIE innego (bo ostatnio Pinezka próbuje i próbuje, zainspirowawszy się liftem SODY, zrobiła LO, w którym użyła tylko jednego medium - tuszu. No, no, no... Nawet fajnie wygląda papier 30x30 nie pofalowany. 
90% tego scrapa to produkty SODAlicious. Tylko tusz i napis "epicki dzień" nie od SODY.



niedziela, 23 listopada 2014

O... rzodkiewkach!

Czasem Pinezka potrzebuje porady. Wtedy najczęściej pod ręką jest konkubent, który radzi dobrze, ale zupełnie bez sensu. A było to tak: Pinezka robiła scrapa, zupełnie jak nie w jej stylu, bo różowy (tak, Licho nie Śpi padnie, jak to zobaczy), bo warstwowy i bo po angielsku. No i nie wiedziała - dołożyć jeszcze te różowe gwiazdki, czy nie dokładać? Poczłapała więc do konkubenta i pyta: "Dokładać te różowe gwiazdki, czy nie dokładać?". A konkubent na to: "O! Jakie fajne rzodkiewki!" i jeszcze dodaje: "Jakie gwiazdki?"
Więc Pinezka dołożyła już te gwiazdki, skoro i tak najpierw widać "rzodkiewki"...
Naprawdę te różowe kółka wyglądają, jak rzodkiewki?
Scrap zrobiony według mapki GoScrap. Zdjęcie robiła Pinezka, bo dumna jest ze swojej roślinki, która w tym roku ma więcej niż trzy kwiatki (w zeszłym były tylko trzy...). Ukochane papiery i dodatki od SODY.





A to jeszcze mapka do "rzodkiewek"

***edycja***

niedziela, 24 sierpnia 2014

O tym, że fajnie jest upaprać sobie ręce

To było tak - najpierw upaprali sobie ręce ceramicy, Pinezka "na sucho" robiła im zdjęcia, ale za to później - ceramicy - czyściutcy, pachnący, pijący z tych swoich cudnych kubków; i Pinezka - upaprana gessem, mgiełkami i tuszami na paluchach. Kto był szczęśliwszy? Ha! Nikt!
Mini albumik mocno inspirowany twórczością Agnieszki D., prezentuje się dziś dumnie na blogu SODAlicious.











sobota, 9 sierpnia 2014

O poprzeczkach, skokach i innych pierdołach

Musicie wybaczyć Pinezce jej słabą elokwencję i frekwencję. Za gorąco dla Pinezek ostatnio. I jak się Pinezka nie topi, to jej się gesso topi i jakoś tak wszystko szkaradnie się gnie. Za cholerę temu później zdjęcia się nie da zrobić.
Ale wracając do tematu dzisiejszego SODOwego żurnalka. Był sobie Pan Alojzy, który znany był z tego, że stawiał sobie poprzeczki. I tak sobie stawiał i stawiał, wyżej i wyżej, i nawet jeszcze wyżej, aż kiedyś nie dosięgnął. Więc przeskoczył. Morał z tego taki, że jak jest gorąco, to proszę nie czytać Pinezki, bo jej się myśli w głowie gotują.



Już niedługo koniec żurnala. Następny będzie robiony na dwóch stronach. A co!

czwartek, 7 sierpnia 2014

O kjutnej krowie. Nie mylić z okrutną.

Ostatnie słowo z pierwszego zestawu angielskich słów SODowych. Cute, czyli kjut. Kjutaśne są koty, to niewątpliwie, ale kjutaśne jest też robienie i jedzenie słodkości. Kjutaśne są też mapki na blogu Scrap-map. Ten LO też właśnie z mapki numer 46.
No i najbardziej kjutaśne są papiery SODOwe, nawet te w kwiatki. Tu rewers ichże. Praca dziś się puszy na SODOwym blogu.





sobota, 2 sierpnia 2014

O przedobrzeniu

Chyba Pinezka przedobrzyła. Czy jak...?
LO według najnowszej wspaniałej mapki nr 8 na blogu SODOwym. Hmm...




poniedziałek, 21 lipca 2014

O de bestnym dniu

Wspomnienia z wyjazdu zeszłorocznego. W tym roku się Pinezka nigdzie nie rusza, chyba, że upał zelżeje do takiego, w którym będzie można normalnie oddychać i kotu się polepszy. Czyli może w okolicach jesieni.
Enyłej, jak to mówią starzy Angole, praca na papierach SODY (love, love, love, jak to mówią zakochani Angole) z SODOwymi dodatkami, można se luknąć, jak to mówią... wiadomo kto, na blogu SODY, ale według mapki z wyzwania 13@rts. Motyle obowiązkowo są. Jest też kilka mediów. Wszystkie z 13@rts, bo Pinezka innych mediów nie posiada. Praca się zgłasza na 20 wyzwanie na blogu 13@rts zatem.





Z tymi Angolami to przez to, że Pinezka nie przepada za angielskimi napisami na polskich pracach, ale te słowa od SODY są taaakie klawe, że Pinezce żal nie użyć, ale jak ma napisać na scrapie "best dzień", to jej się bebechy skręcają, więc wszystko po angielsku pisze. Do czego to doszło...

sobota, 12 lipca 2014

O skutkach słuchania opowieści na dobranoc

Wyzwania żurnalowe na blogu SODY osiągają już pewien etap abstrakcji. Teraz na przykład temat brzmi: opowieści na dobranoc. No, szacun, za temat. Pinezka, jak to Pinezka, po dobrej historyjce przed snem - sypia z rybą. Hehehe.




niedziela, 6 lipca 2014

O miłości do siostry

Kto ma siostrę, ten zrozumie. Kto nie ma - nie zrozumie nawet po wielogodzinnych tłumaczeniach. Więc Pinezka daruje sobie tłumaczenie. W każdym razie, po szczeniackim okresie wielkich kłótni, rękoczynów i wzajemnej nienawiści - przyszła kolej na siostrzaną miłość i uwielbienie. Tej młodszej do starszej. A ta - wyrażona na scrapie z mapki SODAlicious.





sobota, 21 czerwca 2014

O idealnym czasie na leniwy dzień

A u Pinezki - leniwy dzień wraz z z konkubentem w wersji, jak zwykle - jeden róg zagospodarowany, reszta - wolna i nietknięta. Nowe papiery SODy oczywiście wykorzystane łącznie z nazwą kolekcji.




niedziela, 15 czerwca 2014

O nadmorskim kiczu

Pinezka zawsze wolała góry, ale konkubent ją nauczył lubić morze. Ten albumik dziś mości się na blogu SODAlicious, a opowiada o tradycyjnych nadmorskich kiczowatych czynnościach. Indżoj.











Czy ktoś tu jeszcze jest...?