Dlaczego w życiu jest tak, że sobie człowiek wpadnie na zacny pomysł, ma wizję, jak ten pomysł zrealizuje, leci do domu na łeb, na szyję, wita się z kotem i siada do realizacji, wyciąga przydasie, farby i pędzle, i jak już zacznie chlapać, to się okazuje, że tak nie umie, jak w swoich fantazjach?
To miały być piękne mediowe pastelowe tagi. Miały być w duecie, ale i osobno. Bo takie fajne wyzwanie Pinezka odnalazła na blogu Diabelski Młyn. No, ale coś tam poszło nie tak i zostały zamalowane czarnym gesso. Później Pinezka szła w zaparte i twierdziła, że taki był zamysł od samego początku, aż do komentarza Pinezkowego Konkubenta, który z pełnym zachwytem w oczach, głosie i czym tam chcecie, wykrzyknął oglądając tagi: "Ależ one są pięęęękne! Wyglądają jak stare nagrobki!" Nie ma na to Pinezka kontrargumentu. Dodała tylko gwiazdki i liczy, że nikomu się już z nagrobkami nie skojarzą...
Nagrobki, tfu, tagi zgłaszają się na wyzwanie w Diabelskim Młynie.

















.jpg)





