Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini album. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mini album. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2021

O porankach i przysmakach

Szybko dwa kolejne tematy w pinezkowym albumie o sobie w 2020 roku. Najpierw będzie poranny rytuał z ćwiczeniami z Cloe Thing i próbą zrzucenia brzucha (Pinezka trzymała deskę ze dwie minuty bez trzęsawki!!!)



I ulubiony przysmak 2020 roku. No może tak nie do końca ulubiony, ale często jedzony. Odkryciem 2020 roku była pizza marinara, która pokazała wegańskie oblicze pizzy oraz - dzięki lajwom z Wegan Nerdką - robienie prawie neapolitańskiej pizzy w domowym piekarniku.


Jeszcze 4 tematy do końca albumu, a tu już grudzień!!! Niech ktoś zatrzyma czas na dwa dni, to Pinezka nadrobi, przysięga! (a znając życie, to polezie do lasu i przeczyta książkę, zamiast nadrabiać - hehehe)

czwartek, 2 grudnia 2021

O tym, że jest źle

Z Pinezką jest źle. Już wszędzie grudzień (jak to się stało? kiedy?), wszyscy pokazują, jakie mają klawe kalendarze adwentowe, kartki świąteczne, albo - co gorsza - grudniowniki, a Pinezka nadal kończy album o sobie. Który zaczęła robić w styczniu. W styczniu, kurde. No, nie jest dobrze...

Nie przedłużając - dziś kolejne trzy wpisy w album. Przemyślenia na przyszły rok: każdy temat opowiadać na dwóch stronach żurnalka, jak jest jeden temat na lewej stronie, a drugi temat na prawej - to cały album robi się trochę chaotyczny.

Temat: co najbardziej lubi robić Pinezka. No, hehe, kto by pomyślał, że to:



Kolejny, dość wstydliwy temat, to: złe nawyki. Na szczęście były to złe nawyki roku 2020, teraz trochę się one zmieniły.



I ostatni na dziś, czyli ulubiony kolor.



wtorek, 30 listopada 2021

O nadrabianiu zaległości

Nie wiem, czy ktoś pamięta, że na początku tego roku Pinezka zaczęła album o sobie, zatytułowany Me, Myself & I. Tak z angielska, żeby było bardziej profesjonalnie. Niestety, na obcobrzmiącym tytule, profesjonalizm Pinezki się skończył, bo przez osiem miesięcy nawet nie rzuciła okiem na ten album, a co tu mówić o uzupełnieniu go. No, ale rok się kończy i Pinezka nadrabia z wywalonym jęzorem i spoconą pachą.

Dlatego hurtem pokazuje trzy kolejne tematy: ulubiona muzyka...



Co sprawia, że jesteś szczęśliwa/y:



I ostatni na dziś: co cię inspiruje

                             

Pinezka żałuje, że tak późno się zabrała za nadrabianie zaległości i że tak hurtem pokazuje swój album, ale ma niecny plan robić w tym roku także Grudniownik i - ile razy sobie to obiecywała - tym razem go dokończyć (najgrubszy grudniownik Pinezka dociągnęła do 12-tego dnia grudnia, proszę przyjmować zakłady, ile dni w tym roku Pinezce uda się zrobić, no, ile?)

Wpadnijcie jutro, jutro kolejne trzy strony albumu Me, Myself & I.

piątek, 26 lutego 2021

O ulubionych ciuchach

Ulubione ciuchy to coś, czego Pinezka chyba nie ma. Siedziała i myślała, jak ugryźć ten temat (a jest to kolejny temat w albumie Me, Myself & I) i wymyśliła. Przecież kolorowe skarpetki to jedyna słabość ciuchowa Pinezki. O ile skarpetki to są w ogóle ciuchy...



czwartek, 25 lutego 2021

O tym, co denerwuje Pinezkę

To był fajny temat, bo w oryginale brzmi "what upsets you". Po polsku to ma wiele znaczeń, bo może znaczyć, co cię denerwuje - w sensie, że złości, ale i denerwuje - przyprawia o gęsią skórkę. I tym drugim tropem poszła Pinezka i uświadomiła sobie, że prowadzenie auta nigdy nie było dla niej czynnością luźną, czy odstresowującą (naprawdę są tacy ludzie?), zawsze jest to niezła spina i pełne skupienie, żeby nikogo nie potrącić, nie wpychać się innym kierowcom, grzecznie dociskać gaz, tam, gdzie można i zjeżdżać do prawej krawędzi, żeby mogli wyprzedzić "babę za kółkiem". A już najgorzej jest, jak jest śnieg i śliska nawierzchnia. Albo jak są roztopy i inne auta ochlapują przednią szybę ciapają i wtedy (zawsze wtedy!) kończy się płyn w spryskiwaczach. Albo jak trzeba wjechać u mechanika na kanał. Albo... No chyba rozumiecie rozterki Pinezki.



Dobra, Pinezka się przyznała, teraz można się z niej ponabijać trochę. Ha, ha, ha.

środa, 24 lutego 2021

O członku. No, no, bez skojarzeń - rodziny

Kolejny temat miał być o członku rodziny. I tak, Pinezka zdaje sobie sprawę, że ma klawą siostrę, że uwielbia swoją Mamę, ale przecież kicia Luka jest najważniejszym członkiem rodziny. I o niej ten wpis.



wtorek, 23 lutego 2021

O najlepszych

Na wstępie wypadałoby się ukalać, że przecież obiecanki cacanki a album "All about me" w polu. No więc, także tego, i tak dalej, Pinezka już nic nie mówi, tylko pokazuje kolejne strony tego albumu.

Kolejnym tematem był "najlepszy przyjaciel". Najlepszy przyjaciel to, dla Pinezki, A. i D., czyli Przyjaźń przez duże pe i sprzed ery dinozaurów. Pinezka ma tylko nadzieję, że się dziewczyny nie obrażą za udostępnienie (jakże pięknego) wizerunku...




poniedziałek, 8 lutego 2021

O ulubionych serialach

Kolejna strona w albumie o samouwielbieniu miała traktować u ulubionych serialach. Jak to dobrze, że Pinezka zaczęła jakieś seriale oglądać, bo do niedawna w ogóle nie czaiła fazy serialowej. Tak więc można się pochwalić seriale ubiegłego roku, które zainteresowały Pinezkę. Kolejność naklejania zdjęć jest naprawdę przypadkowa.



Jakiś taki prosty ten wpis, ale wyjątkowo się Pinezce podoba.

niedziela, 7 lutego 2021

O tym, za czym tęsnki Pinezka

Kolejny temat w rocznym albumie o sobie samej to: "coś, za czym tęsknisz" (ang. something that you miss). I niedawno ktoś zadał Pinezce to pytanie i ta, bez chwili namysłu, powiedziała, że za kinem. Bardzo jej się tęskni... W starych, normalnych czasach bywały okresy, kiedy państwo Pinezkowie tuptali do kina co tydzień (tanie środy, te sprawy), z torbą wypełnioną zdrowymi przysmakami zabranymi z domu (tak, nie ma co przepłacać w barze kinowym), zawsze od przejścia (przynajmniej jedno z nas nie siedzi koło kogoś, kto żre popcorn, gada przez telefon, albo "dyskretnie" beka). Ech... Jeszcze będzie cudownie, jeszcze będzie wspaniale. 



sobota, 6 lutego 2021

O ulubionym jedzeniu

Drugi temat albumu o Pinezce to: ulubione jedzenie (ang. favorite food). No i tu Pinezka miała niezły orzech do zgryzienia, bo od sierpnia, albo września, Pinezka odkryła w sobie niezłe pokłady miłości do gotowania. Co prawda odkryła to dzięki kulinarnym lajwom, które robiła w czasie kwarantanny Wegan Nerdka, ale i tak pełno nowych smaków odkryła Pinezka. Najważniejsze jest to, że już definitywnie króluje weganizm w pinezkowej kuchni, dlatego Pinezka lubi jeść "all the plants".





piątek, 5 lutego 2021

O kolejnym rocznym projekcie

Będzie trochę wynaturzeń pinezkowych. Bo - tak - Pinezka prowadziła roczny travelerek, w którym podsumowała każdy miesiąc ubiegłego roku. I jak tylko go skończyła, zaraz wynalazła sobie nowe roczne wyzwanie. Oczywiście wszystkiemu winna jest Heba, która wymyśliła zrobienie albumu Me, Myself & I i podała 31 tematów (bo ona robiła ten album w styczniu), które można udokumentować. Wśród tematów są fajne rzeczy, ale jest kilka takich, które nie mają odbicia w polskich realiach. Albo tylko w pinezkowych. Dlatego pinezkowy album będzie cieńszy, co nie oznacza, że mniej fajny od tego hebowego.

To teraz nie pozostaje nic innego, jak pokazać pierwszy wpis, który miał mówić o autorce (ang. me) i trzymać kciuki, żeby się Pinezka nie poślizgnęła na tym projekcie.




środa, 5 lutego 2020

O niespodziewanym

Niespodziewanie powstała kolejna walentynka, tym razem w formie albumu na zdjęcia.
Więcej o niej (a właściwie o nim) można poczytać na blogu Rapakivi - klik







poniedziałek, 29 lipca 2019

O zawzięciu

Bo zawziąć się trzeba, żeby obejrzeć wszystkie strony z mini albumu wakacyjnego, robionego dla TricksArt. Ale poza tym Pinezka się zaweźmie i zrobi jeszcze kilka albumów. A co! Dawno ich nie robiła i już zapomniała, jaki to jest fan.