Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mix media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mix media. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2020

O tym, że kobieta zmienną jest

Pinezka obiecała, że pokaże 10-ty wpis do księżycowego żurnalka? To dotrzyma obietnicy! Ten wpis miał być na temat "kobieta zmienna jest" i chyba się udało. Jest na nim pani w kostiumie kąpielowym na nartach, bo sama jeszcze nie wie, czy chce jechać nad morze, czy w góry. No i jeszcze napis, tak bardzo prawdziwy...
Pozostałe wpisy Spotkań w Pełni są tu - klik.
Do wykonania tych dwóch wpisów, i w ogóle do odgrzebania artjournala, zmotywowały Pinezkę Dziewczyny z grupy Scrap Elektrownia. Ciekawe, czy Pinezka sama się zmotywuje do zrobienia dwóch ostatnich wpisów... Trzymajcie kciuki.




poniedziałek, 29 czerwca 2020

O płaczu

Nie wiem, czy jest tu jeszcze ktoś, kto pamięta Collage Caffe i ich cykl Spotkania w pełni. I nie wiem, czy jest tu ktoś, kto pamięta, że 5 lat temu (sic!) Pinezka robiła te księżycowe wpisy do specjalnego żurnalka. Pewnie nie, to trzeba przypomnieć, jak 5 lat temu Pinezka żurnalowała - klik. A teraz, w miesiącu czerwcu anno domini 2020 Pinezka odgrzebała ten żurnal i - uwaga - będzie kończyć. Najpierw wpis na wdzięczny temat: "Płaczemy".



Jeszcze powstał jeden wpis, ale Pinezka wrzuci go jutro - nie chce jej się tak późno zdjęć obrabiać. Taka właśnie jest - leniwa. I trochę śpiąca.
Takie żurnalowanie nie jest już w stylu Pinezki, ale fajnie by było jakby cały album był w miarę spójny. Chociaż... W sumie... Przyjemnie było Pinezce tak ciapać i brudzić sobie paluchy...

wtorek, 14 lutego 2017

O podwójnym. I trochę o nagrobku.

Dlaczego w życiu jest tak, że sobie człowiek wpadnie na zacny pomysł, ma wizję, jak ten pomysł zrealizuje, leci do domu na łeb, na szyję, wita się z kotem i siada do realizacji, wyciąga przydasie, farby i pędzle, i jak już zacznie chlapać, to się okazuje, że tak nie umie, jak w swoich fantazjach?
To miały być piękne mediowe pastelowe tagi. Miały być w duecie, ale i osobno. Bo takie fajne wyzwanie Pinezka odnalazła na blogu Diabelski Młyn. No, ale coś tam poszło nie tak i zostały zamalowane czarnym gesso. Później Pinezka szła w zaparte i twierdziła, że taki był zamysł od samego początku, aż do komentarza Pinezkowego Konkubenta, który z pełnym zachwytem w oczach, głosie i czym tam chcecie, wykrzyknął oglądając tagi: "Ależ one są pięęęękne! Wyglądają jak stare nagrobki!" Nie ma na to Pinezka kontrargumentu. Dodała tylko gwiazdki i liczy, że nikomu się już z nagrobkami nie skojarzą...





Nagrobki, tfu, tagi zgłaszają się na wyzwanie w Diabelskim Młynie.


oraz, przecież z racji kota, na kocie wyzwanie na blogu Eco-deco


niedziela, 15 stycznia 2017

O tym, co można zrobić ze słomką

Słomki mają swoje przeznaczenie i wydaje się, że mogą służyć tylko do jednego celu. Nic bardziej mylnego, na blogu Scrapki-wyzwaniowo można zobaczyć do czego naprawdę służą słomki.
Pinezka nie miała żadnej słomki w gwiazdki, zygzaki czy serduszka, ba - nie miała nawet takiej w jakiś kolor, szczerze mówiąc nie miała żadnej, ale na szczęście poszła do kina, szarpnęła się na napój i dostała słomkę. 
Słomka nie wyróżniała się urodą, ale Pinezka wymyśliła, że zrobi z niej fakturę do tła. Najpierw pocięła słomkę na małe kawałeczki.


Potem posmarowała tło gesso i przykleiła kawałki słomki. Oczywiście nie każdy kawałek chciał się trzymać, więc niektóre są przyklejone na klej.



Dalej wszystko posmarowała białym gesso.


I później już tym, co jej wpadło w ręce: czarne gesso, mgiełki, farby metaliczne,a nawet takie fajne mikrokulki, które rozsypały się po całym biurku (i kot miał używanie).



Najlepszy komentarz, jak zwykle, był od pinezkowego konkubenta. Popatrzył na to i powiedział: "A ktoś będzie wiedział, o co w tym chodzi?"

niedziela, 29 maja 2016

O tym, jak ozdabiać kapsle

Weekend się powoli kończy, a po weekendzie zostały niektórym pewnie jakieś kapsle. Niekoniecznie od piwa. Ale przeważnie od piwa. W każdym razie, nie wyrzucajcie ich, bo można z nich zrobić coś fajnego. Kurs można też obejrzeć na blogu Piątku Trzynastego.

Bierzemy obcęgi i próbujemy rozpłaszczyć brzegi. Nie przykładamy się do tego zanadto, chcemy mieć jednak jakieś wypukłości. W żadnym wypadku nie próbujemy zrobić tego kroku pod wpływem. Może skończyć się to ranami szarpanymi lub kłutymi.



Malujemy czarnym gessem.


Z obu stron (tak na wszelki, jakby ktoś zajrzał pod spód, to żeby nie wiedział, jakie piwo piliśmy)


Jeśli mamy jakąś pastę strukturalną, możemy jej użyć (tu jest użyta pasta piaskowa)


Dotykając to tu, to tam nakładamy mgiełki. Można zrobić to pędzlem, rurką od mgiełek, paluchem lub co się ma pod ręką. Do tej pasty piaskowej najlepiej użyć perłowych mgiełek, bo się wtedy fajnie mienią.


Tak to wygląda  po wysuszeniu i po wygięciu się w węża boa, żeby zrobić (w miarę) dobre zdjęcie,


I dalej można zrobić z takim kapslem co się tylko chce - można wyciąć jakiś napis, małe zdjęcie lub kawałek scrap-papieru; można zalać to glossy accentem i mieć kaboszona z ozdobnym rantem; można ozdobić również brzegi, naklejając jakiś napis, lub kawałek sznurka, małego kwiatka, lub co się ma pod ręką. Można nakleić takiego kapsla na koronkę, ozdobną serwetkę, lub na taśmę magnetyczną (i mieć mały magnesik na lodówkę). Można go użyć jako główny motyw kartki, jedną z ozdób na layoucie, nadziać na wykałaczkę i ozdobić roślinkę doniczkową, lub upieczoną babeczkę. Można zrobić z tego dosłownie wszystko. 


Pinezka (tak na szybko) ozdobiła zwykłą szarą torebkę i już ma fajnie zapakowany prezencik dla malucha.



Aż tak bardzo nie widać, że to kapsel, no nie?

sobota, 21 maja 2016

O trzeciej kociej zakładce

Ostatnia kocia zakładka miała przygody podczas tworzenia. A później podczas robienia i obróbki zdjęć. Ale jest już, pojawia się na blogu i od razu na charytatywnych allegro, gdzie pomaga opłacić leczenie i utrzymanie kici Hani, którą ostatnio Pinezka bardzo polubiła. Pinezka zaprasza i zachęca do zakupów. 




A oto one - wszystkie trzy w pełnej krasie.


Kocia zakładka się zgłasza na wyzwanie w Art-Piaskownicy: Temat - Zakładka.

poniedziałek, 16 maja 2016

O drugiej kociej zakładce

No to jest druga kocia zakładka. Te papiery 7 Dots Studio są po prostu... brak słów na to, jakie one są cudne. Książka nieustannie ta sama, napis ten sam (się spodobał Pinezce) - tylko koty się zmieniają.
Jutro będzie trzeci do brydża. Przynajmniej takie są plany.




Pinezka przypomina o miłosnym wyzwaniu tu, klik.

niedziela, 15 maja 2016

O kociej zakładce

Bo jak się ma hopla na punkcie kotów, to lepiej nie wchodzić w sklepie w dział decoupage, bo można nieopatrznie znaleźć jakiegoś kotka. Tym razem to się nazywa zakładka do książki i - mimo swojej grubości - bardzo fajnie się sprawuje.
Napis nawiązuje do najnowszego wyzwania na blogu Scrapki-wyzwaniowo, gdzie trzeba zrobić pracę o miłości. Pinezka zachęca do brania udziału, bo można wygrać fajne papiery i tekturki zza oceanu.



Jako, że kotki są trzy, ale dopiero jeden ozdobiony, to proszę się spodziewać w niedalekiej przyszłości pozostałych dwóch. Oczywiście wszystkie polecą na koci bazarek, ale o tym później.

poniedziałek, 22 lutego 2016

O sezamowniku

Tak, jak jest czekoladownik - jest i sezamownik. Klik na blog Rapakivi





środa, 10 lutego 2016

O problemach dziennikarskich

Pinezkowa przyjaciółka została ostatnio dziennikarką. A że czyha na nią dużo problemów związanych z tym zawodem, Pinezka postanowiła rozwiązać jej jeden. Albo przysporzyć kolejnego. Bo notes jej zrobiła na zapiski, ale w dzisiejszych czasach chyba wszystko się nagrywa, raczej... No nic, notes jest. I dziś się notes pokazuje na blogu Rapakivi, bo to z tych papierów powstał.




piątek, 15 stycznia 2016

O drugim życiu kapsla

W tym miesiącu na blogu Scrapki-wyzwaniowo próbujemy nadawać drugie życie jakimśstarym przedmiotom. No cóż, było ciężko, bo się niedawno Pinezka przeprowadzała i wszystko, co miała skitrane po kątach musiała wyrzucić. Załamana poszła do sklepu po piwo. I później po jeszcze jedno piwo. I przy trzecim już wiedziała, co będzie - magnesiki na lodówkę z kapsli po piwie. Ta-dam, oto one:




Jak widać, można zalterować byle co, więc do boju! Nagrody czekają!

wtorek, 24 listopada 2015

Znów o czarnym kocie (no ile można?)

Booo nie wiem, czy pamiętacie, ale notes z czarnym kotem i zakładka z czarnym kotem były do kupienia. Cała kasa szła do "skarpetki" kici Zyci, która nadal nie ma swojego domu. Enyłej zakładkę wylicytował ktoś inny i notes ktoś inny. I ten ktoś inny od zakładki koniecznie chciał też notes. Bo na prezent. No to Pinezka zrobiła drugi notes. I ma nadzieję, że prezent okaże się trafiony.
Wiadomym jest, że Pinezka dwóch takich samych prac nie lubi robić, więc coś tam pozmieniała. Chociaż kompozycja została. Można powiedzieć, że się Pinezka zliftowała. A co! Wszystko można - kto bogatemu zabroni?
Papiery oczywiście od Piątku Trzynastego. Ta nowa kolekcja jest super!




I razem: