niedziela, 13 maja 2018

O wiośnie, radośnie

Pinezka szaleje clean and simple. Tym razem ma do pokazania scrap zrobiony na wyzwanie na grupie facebookowej - Scrap Elektrownia. Trzeba było oscrapować zdjęcie zrobione na dworze, czyli na zewnątrz budynku. I oto jest. Co prawda nie widać, że to zdjęcie znad jeziorka, bo przerobione zostało na czarno-białe. Gdy było kolorowe było bardzo pstrokate - trawa była zielona (kto by pomyślał...), koc czerwony, a koszulka Pinezki - żółta. Kolory rasta nie są fajnymi kolorami do scrapowania. Przynajmniej dla Pinezki. 
I jeszcze sobie Pinezka pomyślała, że zgłosi tego scrapa na wyzwanie na blogu TricksArt - nie jest to praca w ramach DT, zgłoszona była na jeden konkurs, banerek wyzwaniowy jest na końcu posta, także chyba wszystkie wymogi spełnione. 








poniedziałek, 7 maja 2018

O kwietniowym szkoleniu

A w kwietniu - nikt nie uwierzy - Pinezka się zakochała w psach. No, może nie we wszystkich, ale w tym, który jest psem Pinezkowej Mamy - na pewno. I to musiało się znaleźć w rocznym travelerku od Piątku Trzynastego, no musiało. Więc jest.




poniedziałek, 30 kwietnia 2018

O tym, co było kiedyś

Kto jeszcze pamięta, jak Pinezka robiła layouty na papierze kolorowym? Ha! Tego to nawet Pinezka nie pamięta (o niektórych starych layoutach stara się nawet zapomnieć). Aż tu nagle się Pinezce odkleiło i zrobiła na pięknych szarych papierach od Piątku Trzynastego. W roli głównej - Pinezka i Luka, czyli - było, nie było - kot, a jak kot na zdjęciu to sobie Pinezka podlinkuje tę pracę do wyzwania na blogu APScraft






Jeszcze banerek do wyzwania:

PS. Stemple to ukochane Studio Forty

niedziela, 29 kwietnia 2018

O opuszczaniu utartych ścieżek

Uwaga, będzie filozoficznie. A to za sprawą kataru siennego, wyjazdu pinezkowego konkubenta i pobudkach wyczynianych przez kota o 3:50 rano/w nocy.
Bycie w strefie komfortu i łażenie tymi ścieżkami, które się kiedyś przetarło jest fajne. Bo jest znane i nic nie może się nie udać. Ale czasem trzeba z tej ścieżki zejść, spróbować czegoś nowego. Nie uda się? To trudno - lepiej niech się nie uda, niż żałować że się nie spróbowało.
I z tą myślą Pinezka zasiadła do robienia layoutu stylizowanego na stronę w project life. Tak - jest białe tło, tak - są trzy kolory, czyli coś, co Pinezka lubi i w czym się czuje dobrze, ale. Jest duże zdjęcie i są kawałki papieru poukładane obok zdjęcia, a nie jako warstwy pod zdjęciem. No, yyy, skromnie Pinezka chce powiedzieć, że jej się to robiło zarypiaście i że na jednym takim scrapie się na pewno nie skończy.
Scrap się prezentuje na blogu Rapakivi, bo papiery są stamtąd. A stemple są od ukochanego Studio Forty. Pinezka nie wie, jak mogła kiedyś żyć bez tych stempli...





piątek, 20 kwietnia 2018

O spóźnianiu i o prostocie

Pinezka uwielbia robić proste rzeczy. Chociaż czasem sobie lubi też naćkać. Ale dziś jest o prostocie, bo powstały dwa proste bileciki do prezentów. Cała papierologia jest na blogu Rapakivi, chociaż stemple są ze Studio Forty. A spóźnienie? No cóż... mapka do tego różowego zaczerpnięta z CAS(E) This Sketch, z tym, że zgłaszać się można było do wczoraj. Tak to już jest.





środa, 18 kwietnia 2018

O marcowym

Marzec był dla Pinezki bardzo trudny. Czuła, że wszyscy wokół mają dla niej jakieś zadania, których ona nie miała ochoty realizować. I jak tu delikatnie powiedzieć tym wszystkim bliskim, żeby poszli do diabła?
No, ale był i miły akcent - adopcja Vincenta. Pinezka jest cienka w ocenianiu ludzi na podstawie dwóch rozmów telefonicznych i trzech maili. I jak tu ocenić, czy ktoś nie jest patolem, który wsadzi kota do pralki i wrzuci nagranie z prania na jutuba? No nie da się, ale tu coś czuje, że Vinc trafił do takiej samej kociej wariatki, jaką jest Pinezka. Więc trza było wrzucić to w roczny travelerek.
Cudne są papiery od Piątku Trzynastego i cudny jest ich travelerek - Pinezka poleca. A stemple są od Studio Forty, też fajne, co nie?







poniedziałek, 9 kwietnia 2018

O kwiatkach, mroku i o ostatnim odkryciu

Pinezce na głowę padło i zrobiła kartkę z kwiatkami. Na szczęście całą słitaśność zakamuflowała czarną bazą do kartki. Papiery i bazy do kartek są od Rapakivi, stemple kwiatowe - od Studio Forty.
A ostatnie odkrycie Pinezki to blog z mapkami clean and simple, czyli coś, o czym Pinezka skrycie marzyła! Blog nazywa się CAS(E) this Sketch! i od nich jest mapka na tę kartkę.
Pinezka się przyznaje, że nie jest do końca zadowolona z clean and simple bo jednak trochę naćkała tych listków i pierdół, ale już zaciera rączki, żeby sobie poprzednie mapki ponadrabiać! Ależ będzie wesoło - 265 mapek - juhu!
A teraz po angielsku dla dziewczyn z CAS(E) this Sketch!:
I recently found this blog CAS(E) this Sketch! and I'm in love in it! This is my first card for the challenge od this blog, but I assure You - it isn't my last word!




Mapka wygląda tak: