piątek, 10 maja 2013

O pinezkowej pasji

Pierwszy raz się Pinezka odważa. Leci ta pas-Ja do Sodalicious na wyzwanie No26. Nitki jest dużo. I akwareli.



I idealnie się wpasował stempel Viol - "tworzyć". Pierwszy raz użyty, ale na pewno nie ostatni.

***edycja***
Jupi! Pinezki wpis wyróżniono!

środa, 8 maja 2013

O papierze, o nożyczkach i o kamieniu

Jaki dziś dzień? Dziś dzień ATC! Pinezka, oczywiście na łamach swojego ulubionego portalu - Scrapujących Polek - zachęca do zrobienia ATCiaka, który składałby się z papieru, metalu (nożyczki) i natury (kamień). A tak sobie wymyśliła kiedyś, podczas grania w tę grę z konkubentem (była walka o umycie naczyń, albo o wyjście z kotem na dwór). 
I niby ATC miało wyglądać inaczej, ale niedawno Pinezka dostała całą tytkę mchu od Madleni i jakoś tak się koncepcja zmieniła.



Metalowa ramka pochodzi ze Scrappo, lecz w chwili obecnej nie ma jej w sprzedaży. Są za to z tej samej kolekcji klucze, na które Pinezka też sobie ostrzy zęby. Pierwszy raz pinezkowy ateciak ma inny kształt niż prostokąt i jej się to bardzo podoba, więc pewnie takie kształty będą się pojawiały. Ten pochodzi z arkusza Craftsman.

wtorek, 7 maja 2013

O kremie sułtańskim

Się Pinezka zaangażowała w wymiankę tagów o tematyce produktów kawiarnianych na łamach Collage Caffe. W kwietniu zmagałyśmy się z kremem sułtańskim. Słodyczy było co niemiara. Pinezkowy tag poleciał do Malflu.





Tło robione za pomocą mgiełki pinezkowej roboty i stempla odbijanego regularnie. Krem z gazy, rodzynki z pociętej dziurkaczowej gałązki i cytat - oczywiście - z "Dziewczyn do wzięcia"! Pomysł powstał podczas spaceru z kotem - ostatnio Pinezka wpada podczas spacerowania z Lejusią na całkiem niezłe pomysły.

poniedziałek, 6 maja 2013

O pinezkowym kwietniu

Dla UHK Gallery Pinezka podsumowuje kolejny miesiąc. Usiadła ona nad kartką papieru i się zasmuciła - bo kwiecień upłynął pod znakiem dołków i złych myśli, ale ale. Zaraz, moment, stop, prr! Przecież się jeździło po Polsce, podróżowało się przecież! Pozwiedzało się, a jakże i się miło czas w samochodzie spędzało!



W każdym okresie, nawet tym najgorszym, jest coś fajnego, co warto wyciągnąć ku pamięci. I taki się robi Pinezce ten żurnal na 2013 rok - pozytywnik (poprzednia strona). Robi się też bez udziału stempli - tu jest tylko zamaszyste chlapnięcie ecoliną i ciut pudru do embossingu. Papiery oczywiście UHK - Sklepy Cynamonowe, Le journal i Silent Night.

piątek, 3 maja 2013

O literce Z na calineczkach

W kwietniu wymieniała się Pinezka calineczkami na literkę Z z Boei. Okazało się, że obie przedstawiły tę samą historię, ale z różnej perspektywy. Pinezka pokazała stronę Zenona:

A Boei - stronę Zofii (klik). To niesamowite, że tak się zgrały.

czwartek, 2 maja 2013

O uderzającym wpisie

Pinezka nazw angielskich nie lubi. A w scrapbookingu (no właśnie...) jest wiele angielskich słów. Na przykład - bardzo modne słowo ostatnio - SMASH. Cóż to znaczy? Uderzenie, zmiażdżenie, rozbicie się, demolować, kraksa, etc. A cóż to znaczy dla skraperki? A to taki wpis do żurnala, w którym chodzi o to, żeby zrobić coś szybko, zapisać chwilę, często z dostępnych materiałów - jakiś biletów, guzików, bibelotów, co to się znajduje na chodniku i nosi po kieszeniach nie wiadomo po co... Oczywiście powstały całe mega drogie zestawy do smashowania, ale od czego ma się pinezkową głowę na karku?
Pierwszy wpis smashowy Pinezki wygląda tak:



Mamy tu całą masę ścinek papierów i stempli i mediów - zainteresowani proszeni są o kliknięcie na blog Scrappo - tam wszelkie materiałoznawstwo można znaleźć (oraz je zakupić). Co tu można jeszcze dodać? Ano można dodać, że Pinezce się taka forma żurnalowania średnio podoba, ona woli mediować, chlapać gessem, robić fakturowe kartki w swoim żurnalu i dawać mniej dodatków, ale trzeba wszystkiego spróbować, przecież...

środa, 1 maja 2013

O tym, co można zrobić, jak jest święto i nic się nie ma przy sobie

Wizja była wspaniała, jednak wiejska rzeczywistość podczas święta państwowego dała o sobie znać. Zapomniało się zabrać gesso, to - poruszywszy niebo i ziemię - zdobyło się białą emulsję do ścian.  I dlatego wyszło, jak wyszło. Zdjęcia po podmiankach wszelakich wyglądają tak:




Klucz ze sznurkiem zostanie posłany do Scrapek-wyzwaniowo na wyzwanie sznurkowe. Klucz dostał drugie życie dzięki wyzwaniu na portalu Scrapujące Polki, jak zwykle na ostatnią chwilę...