niedziela, 14 kwietnia 2013

O babie z brodą

Ostatnio Pinezka sporo odwala fuszery. A to zapomniała podać pary wymiankowe na SP, a to opublikowała na Craft-Szafie o dzień wcześniej wyzwanie... Coś wisi w powietrzu.
A z tyłu pinezkowej głowy kotłują się myśli z collage-caffowego słoika#155. 2:16 tydzień temu rozdawała symbole i coś tak tknęło Pinezkę, żeby poprosić o bonus, czyli o symbol nr 23, pod którym to kryła się BRODA! Miód na pinezkowe serce. 
Oto, co można powiedzieć o brodzie:
BRODA
czyli symbol męskiej siły, odwagi, mądrości, powagi, rangi, honoru.
Mężczyzna może się na nią zaklinać, składać przysięgę. W walce wręcz jest słabym punktem - Aleksander Wielki kazał się wojsku golić, aby brody żołnierza nie pochwyciła ręka nieprzyjaciela.
bywa też oznaką podeszłego wieku (dowcip z brodą - stary jak świat), doświadczenia, konserwatyzmu.
Broda to również dzikość i barbarzyństwo - O zbójcach u Mickiewicza: "Brody ich długie, kręcone wąsiska, wzrok dziki."
Kolory bród: złoty - promienie Słońca; niebieski - zło (Sinobrody); rudy - zdrada (w średniowieczu Kaina i Judasza przedstawiano z czerwoną brodą); siwy - promienie Księżyca, powaga, godność.
Przysłowie arabskie: Gdy broda siwa, rozmowa milsza bywa.
Osmalić komuś brodę - uczynić afront, ubliżyć, dać się we znaki.
Pluć sobie w brodę - robić sobie gorzkie wyrzuty, żałować utraconej okazji.
A oto, jak można pokazać brodę:



Symbol 297 już niedługo też trafi do żurnalka. Tło bezwstydnie zainspirowane ostatnią pracą Frutti.

czwartek, 11 kwietnia 2013

O samym pinezkowym życiu

Żurnalowe wyzwanie na Scrapujących Polkach na temat: życie, zainspirowało Pinezkę do uwiecznienia na zawsze (a na pewno do czasu, aż się ten żurnal zutylizuje...) pewnego dialogu pomiędzy Pinezką a pinezkowym Konkubentem. Pinezka lubi takie smaczki, zapisuje je sobie w specjalnym zeszyciku, a później, jak znajdzie w gazecie fajny obrazek - to je wykorzystuje. Trochę gesso, niebieska ecolina i stemple z Mix Media Place - i jest. Samo, kurde, pinezkowe życie.



Coraz trudniej Pinezce fotografować wpisy do żurnalka, bo żurnalek z jednej strony strasznie spuchł, a z drugiej już niewiele stron zostało do zagospodarowania... Trzeba się rozejrzeć za jakimś kolejnym.

środa, 10 kwietnia 2013

O różowolicym dżentelmenie

Czasem Pinezka ma tak, że by chciała zrobić coś ładnego, coś z kwiatkiem, motylkiem, babskiego i ckliwego... I napatrzywszy się na kurs Piekielnej Owcy na kartkę z okienkiem, postanowiła zrobić taaakiego ładnego ateciaka. Różowego w dodatku. Jak już zrobiła, to popatrzyła na niego zdegustowana i natychmiast otworzyła teczkę z gazetowymi wycinankami. Znalazłszy odpowiedniego młodzieńca, poszukała jeszcze napis i oto jest - ckliwo i według Pinezki.



ATCiak jest inspiracją na najnowsze wyzwanie ateciakowe na Scrapujących Polkach, w którym należy użyć elementu beermatowego. U Pinezki to okrągła ramka (ze Scrappo - klik) i tekturka pod napisem - obie pomalowane akwarelami i posmarowane crackle accent. Młodzieniec błyszczy z powodu glossy accent.

wtorek, 9 kwietnia 2013

O martoni, to jest o martini

Kolejna wymiana za pośrednictwem Collage Caffe. Pinezce się "trafiły" Agnieszka i Anna, czyli Agnieszka-Anna. Było to mediowe wyzwanie. Pinezka użyła absolutnie wszystkie media, jakie miała w domu.

 Pasta strukturalna na tiulu i koronce. Troszkę akwareli.

 Trochę pasty szklanej z takimi zatopionymi szklanymi kulkami.

Na butelce embossing na gorąco.
Jest pinezkowa nitka i trochę wyciętych słów z gazet. Pinezka ma nadzieję, że Agnieszce i Annie się choć trochę spodobało...

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

O pinezkowym marcu

Nie był co prawda zielony przyrodniczo, ale zielono było wewnątrz Pinezki. Takiej weny, to ona jeszcze nie miała... Oby jej tak zostało na cały rok.
Wpis na papierach UHK Gallery, na artjournalowe podsumowanie miesiąca marca.


Pinezka z wrażenia zapomniała o nitce, ale to dlatego, że dostała dziś kopertę pełną ścinek i tak się podekscytowała. Już trochę tych ścinek zużyła...

niedziela, 7 kwietnia 2013

O tuwimowskich ptaszkach

Na Tuwima Pinezkę wzięło... No w końcu to rok tuwimowski, trzeba jakoś uhonorować poetę... Pinezka lubi poczucie humoru Tuwima, ale dziś na warsztacie wierszyk dla dzieci.
Naprawdę mini album - wielkość inchies, czyli 2,5 cm x 2,5 cm.





Ptasie radio uwolnione zostało dzięki Craftartwork, ale poleci też do Kreatywnego Pola na urodzinowe wyzwanie (wszystkiego najlepszego kreatywni w polu!)
I jeszcze na koniec:
Przyfrunęła ptasia milicja
I tak się skończyła ta leśna audycja. 

piątek, 5 kwietnia 2013

O pe-pitce

Pinezka wsiąkła w kolażowy słoik na myśli. W ostatnich dniach - w pepitkę. I miała gdzieś takie różne pepitkowe rzeczy powycinane, ale przed świętami robiła porządek w wycinkach i ścinkach i za cholerę nie wie, gdzie to schowała. No cóż, porządki są fajne po kilku dniach, jak już zdążą się trochę porozwalać.



Bardzo mało mediów w tym wpisie. Jest tylko maska domowej roboty i stempel zrobiony z folii bąbelkowej. No i taśma papierowa, która doczekała się swoich pięciu minut.