Się Pinezka zastanawiała, jaki ten październik dla niej był. Tak ogólnie. I co w nim było najważniejsze. No bo bez sensu pisać, że doły, że brak czasu, że nerwy, że decyzje o odejściach. Nie. Najważniejsze było to, że...
I tu trzeba nadmienić, że roczny żurnal powstaje dzięki genialnemu pomysłowi UHK-Gallery, bardzo dobry pomysł, żeby podsumować caaały długi i męczący miesiąc na jednym wpisie - wyciąga się korzystną jego kwintesencję.


















